Perspektywa międzynarodowa

Wnioski z OTEGO

Thierry Mosa

Prezydent

Zrezygnowaliśmy z podejścia skoncentrowanego na produkcie na rzecz globalnego podejścia opartego na rozwiązaniach, dostosowanego do potrzeb każdego rynku i każdego klienta na całym świecie.

€30M

Przychody

90%

Obroty z eksportu

100

Pracownicy

Rozwiązania w zakresie tekstyliów technicznych

Przemysł

Najważniejsze informacje

Przejęcie zagranicznej spółki spoza rynku

Jakie były najważniejsze etapy w Państwa rozwoju międzynarodowego?

Prawdziwy punkt zwrotny miał miejsce prawie 25 lat temu i wiązał się z istotną zmianą strategii. Przeszliśmy od podejścia skoncentrowanego na produkcie do logiki specjalizacji rynkowej i klienckiej. Celem nie było już jedynie przedstawianie specyfikacji technicznej, lecz dostarczanie kompleksowych, globalnych rozwiązań.

Ta ewolucja jest w pełni zgodna z naszym głównym celem: poprawą ochrony ludzi i maszyn na całym świecie w sposób odpowiedzialny. Przyczyniła się ona również do wzmocnienia kluczowego filaru naszego rozwoju: „glokalizacji”.

W praktyce transformacja ta została zrealizowana z Francji, przy udziale bardzo zaangażowanych zespołów terenowych, które podróżowały, aby znaleźć się jak najbliżej rynków. Wsłuchiwanie się w potrzeby klientów – a zwłaszcza w ich bolączki – miało kluczowe znaczenie dla dokładnego zrozumienia stojących przed nimi wyzwań i opracowania rozwiązań dostosowanych do potrzeb naszych rynków eksportowych.

Wreszcie kolejnym kluczowym czynnikiem są nasze podstawowe wartości. Jedna z nich ma dla nas ogromne znaczenie: wytrwałość, upór, czyli to, co nieformalnie nazywamy w firmie „czystą determinacją” (la niaque). Jest to absolutny warunek konieczny do globalnej ekspansji.

W jaki sposób organizujecie się, aby uwzględnić specyfikę poszczególnych rynków?

Nasza struktura organizacyjna opiera się przede wszystkim na kapitale ludzkim, który stanowi strategiczny priorytet zarówno obecnie, jak i w przyszłości. Naszą strukturę zarządzania zorganizowaliśmy wokół trzech głównych regionów: Ameryk, Europy i Azji. Każdy dyrektor regionalny zasiada w komitecie wykonawczym, co odzwierciedla, jak głęboko międzynarodowa działalność biznesowa jest zakorzeniona w naszym DNA.

Ponadto struktura ta opiera się na usystematyzowanych procesach. Warto podkreślić, że w każdym regionie organizujemy comiesięczne spotkania handlowe – nasze „globalne spotkania marketingowe” – które pozwalają nam dzielić się informacjami rynkowymi i rozpowszechniać najlepsze praktyki. Dzięki temu inicjatywa opracowana w jednym regionie może zostać szybko wdrożona w innym.

Co międzynarodowy sukces napawa cię największą dumą i z jakimi trudnościami się spotkałeś?

Oprócz wyników finansowych jesteśmy szczególnie dumni z ludzkiego i wielokulturowego wymiaru naszej globalnej ekspansji. Na przykład zorganizowaliśmy dni otwartych drzwi, które zgromadziły pracowników i ich rodziny, w tym w naszych międzynarodowych ośrodkach. Jest to znaczna inwestycja, ale niezbędna: bez wspólnego zaangażowania i spójności żadna organizacja nie może funkcjonować w sposób zrównoważony.

Jeśli chodzi o badania i rozwój ukierunkowane na potrzeby biznesowe, największą satysfakcję czerpiemy z możliwości wdrażania rozwiązań z jednego rynku na inny. Produkty opracowane początkowo dla Japonii zostały później dostosowane do warunków panujących w Indiach czy Tajlandii. Podobnie rozwiązania zaprojektowane dla hut w Brazylii w celu ochrony pracowników firmy Rio Tinto są obecnie wykorzystywane w Indiach.

Z drugiej strony borykamy się z trudnościami wynikającymi z sytuacji geopolitycznej. Rozwój rynku to proces długoterminowy, trwający często od czterech do pięciu lat, a niektóre rynki mogą nagle się zamknąć. Oprócz strat ekonomicznych dochodzi do zerwania relacji międzyludzkich, jak miało to miejsce w Iranie czy Rosji, gdzie nie możemy już prowadzić działalności.

Jak Pana/Pani zdaniem, jak będą wyglądać skuteczne międzynarodowe modele biznesowe w nadchodzących latach?

Początkowo działaliśmy w oparciu o model dystrybucyjny, który okazał się stosunkowo powolny i czasami ograniczający pod względem relacji z klientami. W naszym przypadku dystrybutorzy pełnili rolę filtra, utrudniając tym samym bezpośrednią pętlę informacji zwrotnej od klientów, którą chcieliśmy rozwijać wewnętrznie. Dlatego też następnie przestawiliśmy się na rozwój organiczny, który trwał przez prawie dwadzieścia lat – oczywiście z nieodłącznymi wzlotami i upadkami, ale zapewniający znacznie większą kontrolę.

Dzisiaj wkraczamy w nową fazę, przyspieszając rozwój poprzez ekspansję zewnętrzną (M&A) – najpierw we Francji, a docelowo na arenie międzynarodowej. To rozwiązanie pozwala nam nabrać tempa, pod warunkiem, że dobrze znamy nasze rynki i nie stajemy się zależni od przejętej firmy. Najważniejsze jest zachowanie strategicznej niezależności. Dla nas międzynarodowa ekspansja M&A stanowi szybką drogę do zbliżenia zlokalizowanych usług do naszych klientów.

Wymaga to jednak długoterminowego działania, nieustępliwej i wytrwałej determinacji. W przypadku Otego organizacja opiera się wyłącznie na pracownikach rekrutowanych z własnych szeregów.

Patrząc w przyszłość, uważam, że model, który odniesie sukces, to taki, który wykracza poza zwykłą ofertę produktową i zapewnia kompleksowe rozwiązanie, płynnie łączące zarówno produkt, jak i usługę. Kluczowymi czynnikami wyróżniającymi będą możliwość dostosowania usług do lokalnych potrzeb w jak największym stopniu oraz cyfryzacja.

Jaką radęAltios na nadchodzące lata?

Znam firmę Altios przede wszystkim z jej doświadczenia w zakresie M&A , które uważam za bardzo dobrze zorganizowane, spójne i przynoszące wymierne korzyści.

Jednym z obszarów wymagających poprawy mogłoby być dalsze wzmocnienie bliskiego kontaktu z lokalnymi pracownikami, który stanowi waszą główną zaletę, a konkretnie poprzez ułatwianie współpracy z lokalnymi zespołami w każdym kraju. Ten aspekt ma kluczowe znaczenie w każdej strategii globalnej. Na przykład miałem okazję spotkać się z Mirko Mottino, który jest, moim zdaniem, znakomitym ambasadorem Altios we Włoszech.

Jakie są, Twoim zdaniem, trzy złote zasady pozwalające odnieść sukces na arenie międzynarodowej?

Trzy zasady wydają mi się kluczowe dla osiągnięcia sukcesu na arenie międzynarodowej.

Po pierwsze, należy przyjąć długoterminową wizję.

Po drugie, aktywnie wsłuchujcie się w potrzeby rynków i klientów oraz dbajcie o stworzenie sprzyjającego i przychylnego środowiska pracy dla lokalnych zespołów.

Na koniec wykaż się ogromną wytrwałością i uporem.

To właśnie połączenie tych trzech czynników – wizji, umiejętności słuchania i determinacji – pozwala nam, naszym zdaniem, osiągnąć trwały sukces na skalę globalną.

Dowiedz się więcej o OTEGO

Chcesz skutecznie rozwijać swoją działalność?

Skonsultuj się z jednym z naszych ekspertów i dowiedz się, jak firmy takie jak Twoja wchodzą na nowe rynki.

Podobne historie sukcesu: